top of page
stuletnia szafa

Znaleziona została w opuszczonej stodole . Jej widok łamał serce. Jednak my już od pierwszego wejrzenia wiedziałyśmy , że nadal jest piękna.

Zaraz po przywiezieniu jej do siebie zaczęłyśmy leczenie.Była bidula mocno nadgryziona , ale jeszcze się nie poddawała.

Pokryta starą farbą z ołowiem...kolor adekwatny do czasów , w których przyszło jej żyć....niezbyt ciekawy.

W ruch poszły szlifierki , skrobaki oraz wszelkie inne niezbędne w takiej sytuacji narzędzia....w tym nasze ręce.

....i pomalutku pacjent wracał do życia ukazując swoje zapomniane piękno.

Ach te koraliki....

Zobaczyłyśmy piękne drewno pachnące lasem.

Gładziutkie jak pupcia niemowlaczka , milutkie w dotyku i piękne.

...koraliki nadal nas zachwycały.

Z powodu żarłoczności niechcianych lokatorów musiałyśmy naszą damę skrócić o jakieś 8 cm. , dorobić nowe dno i nóżki.

I przyznam , że drewno było tak twarde , że nawet wyrzynarka miała spore problemy.

Złożona w całość nasza stara dama okazała się prawdziwą pięknością.

Jej widok radował nasze serca.

A oto efekt...stara dama już nie nigdy nie będzie sama.Jest gotowa na nowe życie.
Pracownia renowacji mebli
MASENS
bottom of page